Kontakt z konsuktantem 0625010101 Ewa Małgorzata

Świat pełen kolorów

Jak sama mówi, na co dzień jest „szarym pracownikiem biurowym, który korzystając z dobrodziejstwa urlopu wyrusza co jakiś czas poznawać najdalsze świata zakątki”. Nie taka z niej jednak szara postać, co widać i słychać już choćby w opowieściach o  miejscach na świecie, które odwiedziła, poznanych ludziach, przeżytych historiach. Kaliszanka Anna Nogaj opowiada o swojej podróżniczej przygodzie. 

Podróżowanie można rozumieć na różne sposoby. Jaki typ podróżowania uprawiasz i jaki najbardziej Cię fascynuje?
Preferuję typ podróżowania niezależnego polegający na przemierzaniu świata z plecakiem bądź samochodem terenowym. Umożliwia to bowiem samodzielne planowanie trasy wyjazdu z uwzględnieniem pewnej dozy spontaniczności. Zawsze bowiem można zatrzymać się w miejscu, które - nieujęte w harmonogramie - wzbudzi nagle zainteresowanie. Daje ono także możliwość lepszego poznania kraju, wymusza bowiem bezpośredni kontakt z mieszkańcami (chociażby w kwestii znalezienia noclegu, zapytania o drogę, szukania rekomendacji odnośnie tradycyjnej kuchni). Taka podróż sprawia, że w pełni się w nią angażujemy na każdym etapie (a więc od przygotowań po bycie w drodze).

*Jakie kraje udało Cię się odwiedzić do tej pory i który z nich zrobił na Tobie największe wrażenie?*
Moja przygoda z poznawaniem świata zaczęła się tak naprawdę od wyprawy do Peru, organizowanej przez grupę utworzoną dzięki internetowemu serwisowi dla podróżników. Pobyt na drugiej półkuli pokazał, że istnieją kraje o zupełnie innej niż europejska kulturze. Wcześniejsze wyjazdy do Włoch, Hiszpanii, Węgier i Holandii czy nawet do Stanów Zjednoczonych były jak poruszanie się po znanych od dzieciństwa ścieżkach kulturowych. Później były to Turcja, Syria, Jordania, Czarnogóra, Albania, Macedonia, Serbia, Chorwacja, Libia, Tunezja, a w tym roku Indie. Trudno powiedzieć, który kraj zrobił na mnie największe wrażenie – w każdym bowiem jest coś, co przykuwa uwagę, intryguje, wzbudza zainteresowanie. Na pewno niezapomniane wrażenie zrobił na mnie Meczet Umajjadów w Damaszku, Palmyra - starożytne miasto środkowej Syrii, Machu Picchu w Peru i Leptis Magna u libijskich wybrzeży Morza Śródziemnego.

*Jak zazwyczaj wyglądają Twoje podróże? *
Łatwiej może odpowiedzieć na to pytanie wskazując, jak te podróże nie wyglądają. Nie są to więc wyjazdy zorganizowane, wiążące się z podążaniem za przewodnikiem, pobytem w luksusowych hotelach czyli niemartwieniem się o nic - począwszy od noclegu i transportu po wyżywienie. Nie neguję tego typu wyjazdów – przedkładam po prostu niezależność nad wygodę i indywidualne spotkania z kulturą danego kraju nad zaliczanie kolejnych miejsc na trasie wycieczek. 
Każda podróż ma trochę inny charakter – to co je łączy to ciągłe bycie w drodze. Peru i Indie to wędrowanie z plecakiem, oswajanie przestrzeni dzięki publicznym środkom transportu i podporządkowanie czasu lokalnemu rytmowi. Włochy, Hiszpania, Holandia i Stany Zjednoczone to poznawanie kraju dzięki gościnie w domach mieszkańców, a więc zwiedzanie ogniskujące się w jednym miejscu. Pozostałe kraje to zaokrętowanie na pokładzie samochodu terenowego i łapanie tysięcy kilometrów uciekających spod kół. Miejsca do przenocowania poszukiwane są spontanicznie, tam gdzie akurat uda się dotrzeć przed zmrokiem – za schronienie na jedną zazwyczaj noc służą hostele czy namiot.

*Na jakiej podstawie decydujesz, że w danym roku udasz się w konkretne miejsce?*
Wybór kraju wyjazdu nie jest łatwą decyzją, tym bardziej, że na naszym globie jest jeszcze tyle miejsc, w których nie byłam. Nie da się odpowiedzieć jednoznacznie: jest bowiem wiele różnorodnych czynników, które sprawiają, że w danym roku wyruszam w danym kierunku. Np. Peru to był jakiś czynnik magiczny, coś, co w niewytłumaczalny sposób ciągnęło do tego kraju. W pozostałych wypadkach decydowała możliwość przyłączenia się do osób podążających w dane miejsce czy tak banalna rzecz jak promocja biletów lotniczych. Generalnie jednak ważne jest, by nie udawać się do miejsc typowo turystycznych, lecz chłonąć lokalny koloryt w miejscach nie zmienionych jeszcze tak bardzo przez kulturę konsumpcyjną. Coś jak podążanie śladem zagrożonych wyginięciem gatunków i poznanie ich nim zostaną wessane przez świat jeansów i torebek foliowych.
 

*Jak rozpoczęła się Twoja podróżnicza przygoda?*
Tak naprawdę to chyba z chwilą narodzin – i była to bodaj najważniejsza wyprawa do innego świata. A jeśli chodzi o penetrowanie zakątków naszej planety, to jak wspominałam wcześniej, wszystko zaczęło się od Peru. Teraz można już mówić o zarażeniu podróżą, które jest - jak ujął to Ryszard Kapuściński – rodzajem „choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”.

*Co fascynuje Cię najbardziej w odwiedzaniu innych krajów?*
Najbardziej pasjonujące jest odkrywanie świata, choć w czasach, w których żyjemy trudno już mówić o odkrywaniu w znaczeniu właściwym chociażby Kolumbowi. Niemniej jednak wciąż wszystkimi zmysłami chłonąć można inność danego kraju: rozkładać na czynniki pierwsze mieszanki zapachów, zachwycać się pięknymi krajobrazami, przetrawiać smaki miejscowych specjalności, nastrajać się odpowiednio do brzmienia odmiennego języka czy wreszcie wyczuwać pod stopami powierzchnię innej ziemi. Pociąga prawdziwe poznawanie innych krajów, zderzenie własnych doświadczeń z obrazem kreowanym przez media. Fascynują mnie spotkania z ludźmi, gdyż to właśnie oni tworzą klimat danego miejsca.

*Czy podróże Cię zmieniają?*
Pozostając otwartym na bodźce zewnętrzne nie sposób pozostać niezmienionym. Poza tym jest też drugi wymiar zmian – dla mnie bowiem każda podróż jest też po części wyprawą w głąb samej siebie, czasem przemyśleń z dala od tego, co zostaje w domu, konfrontacji z inną rzeczywistością.
Bardzo lubię też to uczucie towarzyszące powrotom do domu – do znanych twarzy, smaków, miejsc. Wtedy też wrażenia z podróży nabierają innego znaczenia – właśnie dzięki kontrastowi ze znaną nam codziennością, a i ta po takim powrocie nie wydaje się już taka szara.

*Odwiedzając obce kraje poznajesz zapewne wielu ludzi. Jakich uniwersalnych prawd o człowieku dowiedziałaś się przez lata podróżowania?*
Zaznaczyć należy, iż jest to poznawanie nie tylko lokalnych społeczności, ale także naszych współtowarzyszy. Ludzie pomimo różnych kolorów skóry czy języków, w których porozumiewają się między sobą, mają swoje potrzeby i marzenia. Spojrzenie na świat i jego problemy często uwarunkowane jest religijnie i stąd w pierwszej chwili wydawać się może, że jest odmienne. Okazuje się jednak, iż miłość czy potrzeba bliskości i bezpieczeństwa są tożsame dla wszystkich.


*Czego na temat życia nauczyłaś się od ludzi, z którymi zetknęłaś się podczas Twoich podróży?*
Ludzie, których spotykałam na podróżniczych drogach, byli żywym przykładem tego, iż szczęście nie stanowi wypadkowej stanu posiadania, a uśmiech i życzliwe nastawienie do otaczającego świata nie zależy od ilości nagromadzonych dóbr. Z kolei inni podróżnicy, z którymi przecinały się moje szlaki wędrówek, pokazali, iż świat stoi otworem dla tych, którzy chcą go poznać.

*Która z kultur najbardziej Cię zaciekawiła? Co ciekawego w niej wzbudziło Twoje największe zdziwienie, zachwyt, oburzenie?*
Nie ma kultury, która byłaby dla mnie nieciekawa – każda jest bowiem nagromadzeniem tak różnorodnych pierwiastków, że budzi zainteresowanie. Wspomnę więc jedynie o kilku elementach,
Fascynująca jest dla mnie kultura Inków – nieprawdopodobne, jak bez użycia znanych nam dzisiaj narzędzi i maszyn wznosili tak monumentalne budowle, które były w stanie wytrzymać nie tylko upływ lat, ale i trzęsienia ziemi. Zadziwiająca jest ich znajomość roślin i budowane na zboczach Andów tarasy uprawne.
To co zachwyca w kulturze Indii to kolor – jaskrawość świątynnych gopur (tj. wież wejściowych), wielobarwność stroju (tj. kobiecego sari), zabarwienie kwiatów (składanych w świątyniach hinduistycznych, ale również wplatanych przez kobiety we włosy).
Niesamowitą sztuką jest taniec katakhali (charakterystyczny dla rejonu Karnataka w Indiach) – pełen symbolicznych gestów, stanowiący prawdziwą opowieść wyrażoną grą tancerzy.

*Czy jest coś, czego się boisz, udając się do różnych krajów, w których do pewnego stopnia nie wiesz, czego się możesz spodziewać?*
Nieznane zawsze wydaje się nam straszne, ale moja ciekawość świata jest silniejsza niż ten lęk, który już po przekroczeniu granicy znika. Nasza wyobraźnia na podstawie jedynie wyrwanych z kontekstu informacji o kraju buduje bowiem swój własny obraz, a okazuje się, że życie toczy się swoim spokojnym, utartym od wieków trybem. Głównie moje obawy krążą wokół mnie - choć może zabrzmieć to cokolwiek egoistycznie - nie wiem bowiem jaka będzie reakcja organizmu na zupełnie inne warunki klimatyczne, np. na bardzo wysoką temperaturę lub wysokość.

*Czy podróżowanie jest kosztowne?*
Wbrew powszechnym przekonaniom podróżowanie nie musi wiązać się z wielkimi kosztami. Więcej można wydać spędzając dwutygodniowy urlop nad Bałtykiem niż przemierzając w trzy tygodnie kilkanaście tysięcy kilometrów i przekraczając kilka granic. Wszystko zależy od tego czy namiot bądź pokój w hotelu bez ani jednej gwiazdki, klimatyzacji, basenu prywatnej łazienki uznać możemy za wystarczający. Koszt będzie wprost proporcjonalny do naszych wymagań w tej kwestii. Podobnie wygląda kwestia jedzenia – miejsca, gdzie stołują się miejscowi, choć zazwyczaj odbiegające trochę od naszych restauracyjnych standardów czy też sterylne restauracje przeznaczone jedynie dla turystów.

*W jaki sposób przygotowujesz się do danej podróży?*
Przygotowania to przede wszystkim wyszukanie jak najwięcej informacji o danym kraju – w tym na przykład dotyczących wymaganych szczepień, wiz, wzorców zachowań i ubioru (np. okrycia głowy kobiet w krajach muzułmańskich).


*Jakie Twoim zdaniem warunki są niezbędne, by wyprawa była udana?
W głównej mierze o powodzeniu wyprawy decyduje nasze nastawienie. Istotni są też współtowarzysze – spędza się bowiem ze sobą cały czas. Jeśli pojawia się rysa na którymkolwiek z wyżej wskazanych czynników, to nawet najbardziej urokliwe miejsca i idealna pogoda mogą nie sprawiać radości.

*A jakie musi być to nastawienie, by się udało?*
Chodzi o pozytywne zaprogramowanie umysłu, spoglądanie na dobre strony współtowarzyszy, skupianie się m.in. na pięknie przyrody, niesamowitych architektonicznych detalach zamiast na trudach wędrówki czy niewystarczającej czystości hotelowych łazienek.


*Żyjemy w czasach pełnych stresu i szybkiego tempa, jakie miejsce poleciłabyś na oderwanie się od codzienności i dobry wypoczynek – dla tych którzy cenią sobie komfort i dla tych którzy przede wszystkim szukają przygody?*
Często dla oderwania od codzienności nie jest konieczna daleka wyprawa i przemierzanie tysięcy kilometrów, by znaleźć spokój. Sam wyznacznik komfort i przygoda nie stanowi jeszcze przesłanki do wyjazdu w dane miejsce. Ważny jest też fakt, czy interesują nas miejsca historyczne czy raczej jesteśmy miłośnikami przyrody, czy wolimy czas spędzać aktywnie czy po prostu leniuchować.
Komfort kojarzy mi się bowiem z luksusowymi hotelami stanowiącymi zamknięte przestrzenie, odgrodzone od tego co stanowi o specyfice danego kraju, miejsca stworzone specjalnie dla turystów. Kraj nie stanowi wówczas różnicy.

*Poznałaś już sporo innych kultur* - co Twoim zdaniem mamy my - Polacy,
czego być może nie doceniamy i nie zauważamy na co dzień, a czego inni
mogliby nam pozazdrościć?
*
Polacy są ludźmi bardzo przedsiębiorczymi i zaradnymi. Nie przeraża nas jakaś awaria - w pierwszej chwili zastanawiamy się jak naprawić daną rzecz samodzielnie, a dopiero w ostateczności wzywamy posiłki. W Stanach Zjednoczonych zwykła dla nas wymiana żarówki wiązała się z koniecznością skorzystania z pomocy specjalisty. Nie bez przyczyny krąży powiedzenie, że Polak potrafi.


*Z jakim wyobrażeniem i opiniami na temat Polaków spotykasz się w różnych miejscach, do których się udajesz?*
Opinie i wyobrażenia o Polakach i naszym kraju są naprawdę bardzo różne. Jeśli już ludzie kojarzą, o jakim kraju mowa, to z reguły zdania są pozytywne – patrzą bowiem na nas przez pryzmat papieża Jana Pawła II. W wielu miejscach (przynajmniej jeszcze kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych) pokutował mit Polski jako kraju skrajnej nędzy. Zdziwienie więc budził fakt, iż posiadamy w domach kolorowe telewizory, a po ulicach nie jeżdżą czołgi.

*Jakie zakątki świata zamierzasz poznawać w najbliższym czasie?*
Jest jeszcze mnóstwo miejsc, które mają magiczną siłę przyciągania. Na pewno na liście krajów, które chciałabym odwiedzić jest kolebka naszej cywilizacji czyli Iran, Islandia ze swym kosmicznym krajobrazem (nie wiadomo jak będzie wyglądała możliwość odwiedzenia tego kraju z uwagi na wybuch wulkanu), Chile czy Gruzja.

*Odwiedzając różne kraje warto zapoznać się z zasadami, które ułatwiają poruszanie się w danych miejscach, nie tylko w sensie przestrzennym, ale przede wszystkim społecznym. Gdzie można znaleźć cenne wskazówki o tym, co robić, a na co sobie nie pozwalać w danym kraju?*
Z pewnością zgromadzenie informacji o danym miejscu jeszcze przed podróżą jest bardzo cenne. Ogromnym źródłem wskazówek jest Internet, a przede wszystkim serwisy dla podróżników, jak np. globtroter.pl czy travelbit.pl. Wymiana doświadczeń i wrażeń pomiędzy ludźmi ciekawymi świata, którzy w danym miejscu już byli jest nieoceniona. Wielu informacji (w tym między innymi dotyczących wiz turystycznych) dostarczają strony internetowe poszczególnych ambasad. Przewodniki zawsze też zawierają dział dotyczących ogólnych informacji o kraju, wzorcach zachowań, strojach, jedzeniu itp. Mogę jednak stwierdzić, iż zazwyczaj pisane są bardzo na wyrost – wszystkiego bowiem odradzają doszukując się nieistniejących (bądź naprawdę minimalnych) zagrożeń. Pozostaje jeszcze literatura podróżnicza (czyli np. książki Maxa Cegielskiego) czy reportażowa (w której niepodzielnie króluje Ryszard Kapuściński).

*Czego nauczyłaś się dzięki podróżom? I co podróże dają tym, którzy z nich korzystają?*
Podróże pokazały mi, że obraz kreowany przez media jest często bardzo jednokierunkowy, a istniejące stereotypy zazwyczaj stoją w jawnej opozycji do tego, co w danym kraju można zastać. Doświadczyłam, iż brak znajomości języka (np. arabskiego) nie stanowi bariery w przemierzaniu krajów i kontynentów (choć zapewne pozwala lepiej poznać daną kulturę). Mogłam przekonać się, jak piękny i urozmaicony jest świat. W chwilach zimowych mrozów przyjemnie udać się do Muzeum Wspomnień z podróży, by trochę odświeżyć eksponaty: pozawieszane obrazy niesamowitych i przyjaznych ludzi, cudownych miejsc i zapierających dech w piersiach obiektów. Podróże to na pewno ogromna dawka energii na cały rok pracy i zmagań z codziennością.

*Czy podróżowanie jest dla każdego?*
Według mnie podróżowanie jest dla każdego –  tylko forma podróżowania może być odmienna. Trafnie istotę podróżowania ujął Profesor Leszek Kołakowski, stwierdzając, że „nie dla wiedzy podróżujemy. Nie po to też podróżujemy, by na chwilę z codziennych trosk się wyrwać i o kłopotach zapomnieć [...] Nie, nie żądza wiedzy nas gna ani ochota ucieczki, ale ciekawość, a ciekawość jak się zdaje, jest osobnym popędem, do innych niesprowadzalnym.”

Przeczytaj również o:

Golf w Arizonie? To jest możliwe!
Wioski wakacyjne blisko nas
art

Napisz do nas:

Przepisz kod:

A może coś innego:

Santa Maria Teneryfa rankrankrank

1840 zł

Europa > Wyspy Kanaryjskie

BUDAPESZT, ESZTERGOM, EGER rankrankrank

479 zł

Europa > Węgry